books on my mind: Stosik styczniowy

środa, 1 stycznia 2014

Stosik styczniowy


I jak Wasze samopoczucie posylwestrowe? Mam nadzieję, że głowy już nie bolą :) Piękna pogoda zachęcała do noworocznych spacerów. Niestety przeraża bałagan jaki pozostał po rakietach i petardach. To i huk to takie sylwestrowe uroki.

Stosik styczniowy to mieszanka prezentów świątecznych i efekt ostatniej wizyty w bibliotece. Na dole stosu są "Mapy" i "Mapownik" Aleksandry i Daniela Mizielińskich, które synu znalazł pod choinką. Atlas jest przepięknie wykonany, a "Mapownik" rozwija wyobraźnię i uczy (także rodzica) wielu przydanych rzeczy. Dalej mój wymarzony prezent - 1 tom Dzienników Josepha Goebbelsa. Mikołaj trafił idealnie. Wyżej dwie zdobycze biblioteczne - "Szczęśliwa ziemia" Łukasza Orbitowskiego i "Byłam sekretarką Rumkowskiego" Elżbiety Cherezińskiej. To moja pierwsza książka Orbitowskiego, a bardzo chciałam się z nim zapoznać. Tę książkę polecił mi portal Lubimyczytać. Co do Cherezińskiej, to zakochałam się w niej po "Legionie" i zamierzam przeczytać wszystko, co napisała. "Łąka umarłych" to efekt czytania blogów - na którymś przeczytałam recenzję tej powieści i oto efekt. Dalej Inga Iwasiów i jej "Gender dla średnio zaawansowanych". No po TEJ recenzji Marlowa nie mogłam sobie odmówić przyjemności lektury ;) Na "Carnivia. Bluźnierstwo" Jonathana Holta także trafiłam czytając blogi. Podobno jest świetna. Zobaczymy. No i na samej górze kolejny prezent od Martyny - pomocnicy Mikołaja - "Lodowy smok" George'a R.R. Martina. Synu jest zachwycony i może zacząć swoją przygodę z mordercą ulubionych bohaterów :D

Pozostało mi życzyć Wam, żeby rok 2014 był najlepszym rokiem w Waszym życiu, a za nim, żeby szły kolejne. Życzę dużo pieniędzy na książki i dużo czasu na ich czytanie. Życzę zdrowia i samej radości. No, a przede wszystkim życzę Wam miłości - najpiękniejszej, najprawdziwszej i uszczęśliwiającej. Życzę Wam żebyście żyli tak, żeby nikt nigdy przez Was nie płakał :)

21 komentarzy:

  1. Mnie rano głowa bolała, ale nie od alkoholu, a bardziej od późnego pójścia spać :))
    Chciałabym przeczytac "Bluźnierstwo".
    Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam tę książkę dziś w Biedronce ;)

      Usuń
    2. Nie, ja nie kupuję książek (od kilku miesięcy). Postanowiłam, że przeginam i daję sobie spokój na jakiś czas. Muszą mi wystarczyć wydawnictwa, biblioteki i własne półki (swoich własnych książek nie czytałam ok 500!!!)

      Widziałam reklamę tych map i mapownika - zachwycające!!!

      Usuń
    3. Cudne są te Mapy. No i synu ma zajecie z Mapownikiem. Przyznam, że ja też ;)

      Usuń
  2. Życzę wspaniałego, szczęśliwego roku, przynoszącego satysfakcję również z przeczytanych lektur. Obserwując stosik lektur jestem o to dziwnie spokojna;) Wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę samych satysfakcjonujących stosików :)

      Usuń
  3. Stosik częściowo przerazajacy, a częściowo kuszący :-). Wszystkiego Najlepszego w 2014! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupełnie nie wiem, co Cię przeraziło :D

    OdpowiedzUsuń
  5. "Łąka umarłych" mi się marzy;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę "Bluźnierstwa". Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma same dobre recenzje. Jestem bardzo ciekawa :)

      Usuń
  7. "Dziennik" Goebelsa zapowiada się wspaniale.
    A Iwasiów to jedna z czołowych polskich znawców (znawczyń) gender, więc pewnie będzie bardzo ciekawa :) Czekam na relację!

    Będę obserwować!
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie znawczynią nie zawsze idzie w parze z umiejętnością przekazania tego. Dlatego też jestem bardzo ciekawa tej lektury. A do Goebbelsa juz w styczniu doszlusował drugi tom :)
      Cieszę się, że jesteś :)

      Usuń
  8. Widzę, że jesteś w bojowym nastroju :-) Podziwiam Cię - mi lektura "Gender dla średnio zaawansowanych" kojarzyła się ze wszystkim, tylko nie z przyjemnością, ale jestem ciekaw Twoich wrażeń :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, zaraz bojowym. Przekronym i nieco masochistycznym (podczytywałam poczatek :D )

      Usuń
    2. To zależy jak daleko zabrnęłaś z tym początkiem, bo akurat sam początek i koniec to jeszcze w tłoku ujdą. Ostatni rozdział i odpowiedzi na ankietę to wypowiedzi na temat Twojej uczelni, o których wspominałem, i w zasadzie są to najbardziej zrozumiałe teksty :-)

      Usuń
    3. Tak ok. wstępu i pierwszego wykładu :)

      Usuń
  9. Jestem bardzo ciekawa Dzienników Josepha Goebbelsa.Wiele o nich słyszałam, a nie miałam jeszcze sposobności przeczytać.

    OdpowiedzUsuń