books on my mind: Suzanne Collins "W pierścieniu ognia"

piątek, 23 listopada 2012

Suzanne Collins "W pierścieniu ognia"


"W pierścieniu ognia" to druga część trylogii o państwie Pan. O pierwszej części - "Igrzyska śmierci" pisałam TU. Jej bohaterką jest młoda i piękna Katniss Everdeen. Po tym, jak dzięki podstępowi w finale Głodowych Igrzysk udało jej się przechytrzyć Kapitol,cieszy się ona przywilejami należnymi zwycięzcy. Mieszka z mamą i siostrą Prim w pięknym domu. Ma dużo pieniędzy, nie brakuje jej jedzenia, ani ciepłych ciuchów. Kapitol jednak nie wybacza. Tym bardziej, że czyn Katniss podczas finału Głodowych Igrzysk wzniecił w dystryktach nastroje rewolucyjne. Prezydent Snow jest mściwy i pamiętliwy, a sprawę dziewczyny traktuje bardzo osobiście. Nikt z jej rodziny i przyjaciół nie jest bezpieczny.Wymyślona przez Kapitol zemsta jest bardzo wyrafinowana. Do 12 dystryktu wkracza terror. 
Tak jak nie mogłam się oderwać od pierwszej części trylogii "Igrzyska śmierci", tak z tomem drugim sprawa przedstawia się inaczej. Przez pierwsze sto stron książka dłuży się niemiłosiernie. Nic się nie dzieje, Katniss wiedzie jałowe życie i zachowuje się zupełnie bez sensu. Później autorka postanawia wykorzystać sprawdzony już w pierwszej części pomysł z igrzyskami. I tak jak w "Igrzyskach śmierci" był on ciekawy i nowatorski, tak w drugiej części jest wtórny i napisany bez wcześniejszej staranności. Mimo tego przyznaję, że i tak ucieszyłam się, że po początkowej nudzie w końcu coś zaczyna się dziać. Niestety dałam się zwieść. Nie czytałam jeszcze ostatniej części trylogii, ale odnoszę wrażenie, że gdyby "W pierścieniu ognia" podzielić na dwie części i dołączyć do pierwszego i do trzeciego tomu, efekt byłby znacznie lepszy. Druga część trylogii jest jakby łącznikiem, któremu brakuje spójności i pomysłu. Pomysł z powtórnymi igrzyskami także nie został należycie wykorzystany. Fabuła nie ma sensu, nie jest logiczna. Nie przekonuje.
"W pierścieniu ognia", jest lekturą łatwą i przyjemną. Można przy niej miło spędzić czas, oczekując, aż dziecko skończy zajęcia sportowe. Świetnie nadaje się do czytania przy obecnej jesiennej szarudze. Nie wymaga od czytelnika zbytniej uwagi, nie wciąga i nie pasjonuje. Można ją przeczytać, ale po co?

Suzanne Collins, W pierścieniu ognia, Media Rodzina, 2009

20 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram ostatnie stwierdzenie. Ja przeczytałam niedawno, dla spokoju, żeby wiedzieć czym ludzie tak się podniecali. I film obejrzałam. Jeśli ksiązkę dało się przeczytać to filmu już nie dało się obejrzeć.
      A tak nie na temat, dzisiaj postaram się kupić "Czarny Wygon. Bisy" :)Już nie mogę się doczekać.

      Usuń
    2. Czekam na wrażenia z Bisów. Mam na półce jeszcze Starzyznę ;)

      Usuń
  2. Ja na razie mam tylko pierwszą za sobą, ale bardzo bym chciała dostać w swoje łapki kolejne części!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam z Finty. Pewnie będę podawała dalej :)

      Usuń
  3. Szkoda, a już planowałam 'Igrzyska śmierci", a po co wciągać się w pierwszy tom, jak przy drugim przeżyję męczarnie. Dzięki za ostrzeżenie przed stratą czaśu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle mnie zrozumiałaś. Drugiego tomu nie czyta się w męczarniach. Spróbuj.

      Usuń
  4. Pierwszy tom bardzo mnie wciągnął, pomysł wydawał mi się oryginalny i historia była ciekawa. Chciałabym przeczytać pozostałe części, ale nie wiem, kiedy będę miała okazję. Szkoda, że drugi tom nie trzyma poziomu, ale przeczytam ze zwykłej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj i napisz. Jestem ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
  5. nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, ale mam w planach, bo muszę się przekonać o co tyle szumu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie. Warto mieć własne zdanie :)

      Usuń
  6. Ja również nie czytałam jeszcze Igrzysk śmierci, ale mam w najbliższych planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam cała trylogię, a niestety druga część nie jest faworytką. Nie mniej jednak uważam, że cała trylogia trzyma poziom, jak dla mnie szczególnie ostatni tom "Kosogłos", który mnie psychicznie poturbował. Pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością przeczytam i Kosogłosa. Tom drugi urwał się w takim miejscu, że muszę. Cieszę się, ze trzeci tom jest lepszy

      Usuń
  8. Klasyka fantastyki, ktora kazdy musi przeczytac, bo naprawde warto :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem do końca przekonana co to tego, jest jest to klasyka :)

      Usuń
    2. ja jestem pewna że klasyką to to nie jest i nie będzie. Ot mocno reklamowane czytadło.

      Usuń
  9. Drugiej części jeszcze nie czytałam, ale na pewno przeczytam bo pierwsza bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na tej zasadzie przeczytam i trzecią część :D

      Usuń