books on my mind: "Zemsta jest kobietą"

wtorek, 24 kwietnia 2012

"Zemsta jest kobietą"


Nie jestem fanką opowiadań. Lubię wielkie tomiska, które dają mi szansę zaaklimatyzowania się w fabule, czy przywiązania do bohaterów. Dla mnie z książkami jak z pogodą, lubię konsekwencję. Jak rano pada, musi padać cały dzień. Szczególny kłopot z konsekwencją mają antologie opowiadań różnych autorów - poziom i nastrój każdego z nich jest inny.
Antologia, o której teraz piszę jest wynikiem konkursu literackiego. Jego hasłem przewodnim było właśnie "Zemsta jest kobietą". Temat dość oczywisty i banalny, przez co pozwalający na dużą dowolność interpretacyjną. Ale ta jego "łatwość" stanowi też pułapkę, w którą łatwo wpaść niedoświadczonemu pisarzowi. Bardzo łatwo wpaść w patetyczność zdradzonej/porzuconej/oszukanej Pani Zemsty, mszczącej się na niewiernym kochanku. I tu właśnie kilku z autorów poległo.
Poziom opowiadań jest oczywiście bardzo różny. Część z nich zupełnie nie odnosi się do myśli przewodniej konkursu. Kilka z opowiadań mogłyby swobodnie posłużyć na kanwę "pełnowymiarowej" powieści.
Myślę, że spory potencjał ma opowiadanie "Dziennik Julii" Grzegorza Filipa. Poruszyła mnie historia Celiny, która odkrywając w sobie artystkę, depcze wszystko wokół siebie. Rozumiem potrzebę wolność i rozwoju, tylko czy umiem zrozumieć osobę, która nie kocha nikogo poza samą sobą? Opowiadanie Doroty Stachury o oczach wieprza świetnie obrazuje naturę ludzką. To podejście do tematu przewodniego jest chyba jednym z najoryginalniejszych w tym zbiorze. Podobała mi się również "Mgła" , za pomysł, zwięzłość formy i ciekawą fabułę. Opowiadanie Daniela Koziarskiego ujęło mnie specyficznym poczuciem humoru i dystansem do pisarskiego środowiska.
Nie odpowiadała mi zupełnie opowieść o szczecińskiej bibliotekarce i jej namiętności do pewnego malarza. Nie zaintrygował mnie również studniowy dramat egzaltowanej histeryczki. Opowieść o Zeldzie, mimo iż przeczytałam ją z pewnym zaciekawieniem, to jednak była schematyczna i niezbyt oryginalna.
Mam mieszane uczucia w stosunku do "Nagiej" Szymona Bogacza. Nie potrafię jednoznacznie określić, czy opowiadanie to podobało mi się, czy nie.
Antologia "Zemsta jest kobietą" nie jest dziełem wybitnym Jednak cieszę się, że ją przeczytałam. Szczególnie ciekawe dla mnie było to, jak różne podejście można mieć do jednego, dość ogólnego tematu konkursu. Część z opowiadań nie odpowiada tematowi, ale rozumiem, że z różnych przyczyn postanowiono je w tej antologii umieścić. 
A czy zemsta jest kobietą? Myślę, że mściwość nie zależy od płci. Nie lubię uogólnień i szufladkowania.  Nie wierzę w zemstę i mam nadzieję, nigdy nie spotkać na swojej drodze prawdziwe mściwej duszy. Chociaż kto wie.. Zemsta różne ma oblicza.

Zemsta jest kobietą, autorzy różni, Wydawnictwo Janka, 2011

5 komentarzy:

  1. Musze przeczytac, mam sentyment do szczecinskich bibliotekarek ;P.

    Ale okladka OHYDNA, slabo mi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Google tez jest kobietą - skubana wszystko wie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. poległabym z pewnością na temacie tak zamkniętym, tym bardziej podziwiam każdego kto temat podjął - przeczytam i będziemy się konsultować :)))

    OdpowiedzUsuń