books on my mind: Jerzy Stegner "Żydówka Noemi"

poniedziałek, 27 lutego 2012

Jerzy Stegner "Żydówka Noemi"


Na okładce „Żydówki Noemi” widzimy orientalnej urody kobietę na tle ruin. Ta okładka przyciągnęła mój wzrok. Niezbyt uważnie rzuciłam okiem na opis książki – powieść o charakterze kryminalnym, z gettem w tle – może być ciekawie. Potem zaczęłam tę książkę czytać…
Jest styczeń 1942 roku. W okupowanej Warszawie żyje się bardzo ciężko. Pewnego dnia Leszek Groniowski na strychu domu, w którym mieszka znajduje Żydówkę, która ma właśnie atak epilepsji. Leszek i jego rodzina decydują się na przenocowanie dziwnej dziewczyny. Decyzja ta ma zaważyć na losach całej rodziny.
„Żydówka Noemi” opowiada zagmatwaną historię, w której występuje wielka miłość Leszka do pięknej Żydówki, tajemnica, likwidacja getta, ruch oporu, a to wszystko na tle życia codziennego wojennej Warszawy.  W książce tej intryga jest tak zagmatwana, że aż nieprawdopodobna. Oczywiście rozumiem, że łatwiej jest dostrzegać tylko martyrologiczną stronę getta, ale oczywiste jest, że żyli tam też ludzie, którzy bogacili się na nieszczęściu swoich pobratymców. Getto sprzyjało wszelkiego rodzaju nadużyciom, oszustwom. Tak ekstremalna sytuacja powodowała, że w ludziach budziły się najgorsze instynkty. Żydzi, którzy chcieli przeżyć za wszelką cenę byli wykorzystywani przez żądnych zysków oszustów żydowskich i polskich. W gettcie roiło się od kolaborantów, szpiclów i donosicieli. Utworzone na rozkaz Niemców rady żydowskie  Judenraty i policja żydowska czynnie uczestniczyły w rejestrowaniu i wysyłaniu Żydów do obozów.
A czy Polacy byli lepsi? Oczywiście lubimy myśleć o sobie, jako o bohaterach, dzielnie ratujących skazanych na zagładę i kryjących ich w swoich domach. Rzeczywistość była jednak bardziej szara. Pomijam tu Polaków, którzy denuncjowali ukrywających się uciekinierów z getta, czy okradających ich i mordujących (pomijam ich świadomie, gdyż w czasach książek Tomasza Grossa wiele mówi się na ten temat). Wielu Polaków najzwyczajniej na świecie bało się o życie swoje i swoich rodzin. Nie chcieli ryzykować.
A jak to ma się do „Żydówki Noemi”? Kiedy okazało się, że książka ta jest po prostu słaba, zaczęłam uważnie czytać to, co napisano z tyłu okładki. Wyczytałam tam, że autor wielokrotnie podejmował próby wydania swoich książek, ale nie wydawnictwa nie były zainteresowane dziełami pana Stegnera. No to w sumie wiele tłumaczy... Fani autora wypisują, że poprzedni system bał się kontrowersyjności przedstawionego w „Żydówce Noemi” obrazu getta. Moim zdaniem wydawnictwa poznały się na talencie pisarskim Stegnera. No bo co dostajemy w jego książce? Papierowe postacie, bez wyrazu i charakteru, fatalne dialogi, wydumaną i pozbawioną sensu intrygę. Pierwsza część książki jest najzwyczajniej na świecie nudna. Gdzieś w okolicach 220 strony autor przypomniał sobie, że to ma być kryminał, akcja zaczyna się zagęszczać i prowadzi nas mozolną drogą do niezbyt ciekawego finału.
Oczywiście cenię ludzi z pasją i cieszę się, że pan Stegner takąż posiadał. Niestety moją pasją nie jest czytanie tego, co pan ten napisał – zmarnowałam czas.


Jerzy Stegner, Żydówka Noemi, Maszopernia Literacka i Gdański Kantor Wydawniczy, 2010

6 komentarzy:

  1. Bardzo dobra strona , zagladam bo potrzeba mi kogos kto poleci mi jakies ksiazki, zwlaszcza polskich autorow.
    Tej ksiazki mozen nie kupie, nastepnym razem jak bede w Pl ale dzieki Tobie mam juz kilka tytulow ktorych bede szukac w ksiagarniach - pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  2. W takim razie moja pasja tez czytanie pana Stegnera chyba nie bedzie... ;-)).

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze z chęcią sięgam po książki traktujące o Holocauście, więc dzięki za ostrzeżenie. Dam sobie spokój z tym tytułem, nie chcę się rozczarować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmarnowany czas? Dla mnie książka była świetna. Wciąga od pierwszej strony. Autor książki w czasie wojny często bywał w getcie i swoje obserwacje opisał w książce. W latach 80tych nie chciano jej wydać z powodu niepoprawności politycznej. Dla mnie ogromna wartość opowiedzianej historii, warto przeczytać zeby dowiedzieć się jak wyglądało życie w getcie. Jest mnóstwo dobrych opinii w internecie o książce i ja także gorąco polecam.

    OdpowiedzUsuń