books on my mind: Bonda Katarzyna
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bonda Katarzyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bonda Katarzyna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2014

Katarzyna Bonda "Pochłaniacz"


Bardzo lubię kryminały, szczególnie te, pisane przez polskich autorów. O Katarzynie Bondzie słyszałam wiele dobrego, lecz do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej z jej książek. Kiedy więc zobaczyłam okładkę "Pochłaniacza", uznałam, że jak nie teraz, to kiedy i zabrałam się za czytanie. 
Sasza Załuska ma za sobą trudne czasy. Kiedyś pracowała w policji, jednak jej problemy osobiste sprawiły, że musiała poszukać innego zajęcia. Urodziła córkę i podjęła studia z zakresu psychologii śledczej na Uniwersytecie w Huddersfield. Kobieta prowadzi badania nad psychologią sprawców przestępstw. Jednak po latach spędzonych na uczelni czuje, że czas coś zmienić. Dlatego wraca do Wrocławia. Chce zapewnić córce stabilizację, dlatego decyduje się podjąć pracę w banku. Los chce jednak inaczej. Już w Polsce dostaje dziwne zlecenie. Wynagrodzenie za nie zapewni jej i córce utrzymanie na kilka miesięcy. Sasza wkracza w mroczny świat gangsterów, skorumpowanych policjantów i tajemniczych morderstw. Tu nie wiadomo kto jest dobry, a kto zły, kto mówi prawdę, a kto kłamie. Jedno jest pewne, zaufać nie można nikomu. Wydarzenia z przeszłości ściśle wiążą się z teraźniejszością, a kluczem do odnalezienia sprawcy morderstwa jest odnalezienie osób zamieszanych w śmierć pewnego rodzeństwa. 
"Pochłaniacz" to pierwsza część cyklu o profilerce Saszy Załuskiej. To jeden z tych kryminałów, w których ustalenie tożsamości mordercy jest najmniejszym problemem. Fabuła stworzona jest z mnóstwa połączonych ze sobą historii. Autorka przedstawia nam każdą postać w dość szczegółowy sposób. Dlatego możemy zrozumieć, co kieruje tymi ludźmi, dlaczego podejmują takie, a nie inne decyzje. Bohaterowie są świetnie zarysowani. Wiem, że życie pisze dziwne scenariusze, jednak muszę przyznać, że losy postaci w tej powieści były zagmatwane aż za bardzo. Ilość ich życiowych doświadczeń zdecydowanie przewyższa doświadczenia większości z nas i momentami bywa to wręcz niewiarygodne. Nagromadzenie nieszczęść jest tak duże, że kolejne części tej opowieści po prostu muszą powstać. Opisane układy, powiązania i zależności nadają się na całą serię. Jeśli autorka pozostałaby przy jednym tomie, to byłoby tego zbyt dużo. Cenię zagmatwane fabuły, ale nie lubię przeładowania. 
Praca policji - tak detektywów, jak techników czy patologów opisana jest z detalami. Widać ogromne doświadczenie autorki w tym temacie - w końcu jest ona znaną i cenioną dziennikarką śledczą. Jej skrupulatność i dokładność widać w każdym miejscu. Nie zostawia dziur, fabuła jest sensowna.
Powieść nie wciągnęła mnie od pierwszej strony, ale kiedy przekroczyłam magiczne 100 stron, to siedziałam już w fabule po uszy i z zapartym tchem. Jestem ciekawa dalszych losów Saszy Załuskiej i z pewnością sięgnę po kolejne tomy z tego cyklu. Cieszę się, że zdecydowałam się na "Pochłaniacza". To kawał solidnej roboty. 

Katarzyna Bonda, Pochłaniacz, Wydawnictwo MUZA, 2014, s. 672