books on my mind: Lönnaeus Olle
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lönnaeus Olle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lönnaeus Olle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 lutego 2013

Olle Lönnaeus "Pokuta"



W małym, szwedzkim miasteczku ma miejsce brutalne morderstwo. Para staruszków - Hermann i Signe Jönnsonowie giną od strzałów w tył głowy. Wygląda to jak egzekucja. Miejscowy adwokat informuje o fakcie adoptowanego syna pary - Konrada. Wychodzi na jaw, że staruszkowie niedługo przed śmiercią wygrali na loterii sporą sumę, którą mają odziedziczyć  wspólnie Konrad i jego przybrany brat - biologiczny syn zamordowanych - Klas. Sprawa jest o tyle trudna, że nadal nie wykryto sprawcy zabójstwa, a wśród podejrzanych w naturalny sposób znajdują się synowie Jönnsonów. Wkrótce dochodzi do kolejnego morderstwa.
"Pokuta" jest dobrze napisanym kryminałem. Współczesne śledztwo przeplata się w nim ze wspomnieniami Konrada z dzieciństwa. Nie był to czas łatwy, bo jest on biologicznym synem Polki Agnes, która cieszy się w miasteczku złą sławą. Po jej zniknięciu, 7-letniego chłopca przygarniają pod swój dach prości i pracowici ludzie - Hermann i Signe. Klas nigdy nie zaakceptował pojawienia się  w domu syna "tej polskiej dziwki". Jedyną pociechą dla chłopca jest przyjaźń z wybitnie inteligentnym i ekscentrycznym Svenem. Chłopców zbliżyło do siebie poczucie odrzucenia. Ksenofobiczne, nietolerancyjne i pełne nienawiści nastawienie społeczności miasteczka ma wielki wpływ na chłopców. Konrad odszedł od rodziców zaraz po wejściu w dorosłość. Wracając po ich śmierci przekonał się, że w miasteczku niewiele się zmieniło. Nadal uważany jest za wyrzutka i obcego. Jako dorosły człowiek może lepiej zrozumieć i zinterpretować wiele faktów z przeszłości. To, co kiedyś wydawało się dziwne, teraz nabiera znaczenia. Zaczyna odczuwać potrzebę odkrycia zagadki zniknięcia Agnes. Im bardziej stara się wyjaśnić sprawę, tym bardziej zamykają się w sobie miejscowi. Konrad ma wrażenie, że całe to miasto zmówiło się przeciw niemu. Czuje się śledzony, podsłuchiwany. O złe intencje podejrzewa nawet tych, którzy zdecydowali się mu pomóc. 
"Pokuta" jest debiutem Olle Lönnaeusa. Muszę przyznać, że czytając zupełnie nie zorientowałam się, że to pierwsza książka autora. Całość jest starannie przemyślana. Akcja trzyma w odpowiednim napięciu. Świetnie też oddane są paranoiczne lęki Konrada. Nowe wątki pojawiają się i idealnie wkomponowują w znane już nam fakty. Mimo pozornych różnic i braku związku, wszystko składa się w spójną całość. A do tego, muszę przyznać, że poczułam się zaskoczona - przewidywałam różne zakończenia, a tego się nie do końca spodziewałam. W sumie jeszcze 10 stron przed końcem powieści, nie wiedziałam kto jest zabójcą. 
Początkowo miałam problem z wciągnięciem się w akcję (jak zwykle apeluję, żeby nie stosować zasady 50, czy nawet 100 stron). Bohater jest dobrze zarysowany, żywy i wiarygodny. Nie wykonuje dziwnych, absurdalnych ruchów. Jest spójny emocjonalnie. Bardzo podobał mi się opis kolacji ze Svenem. Było w nim coś tak przyjemnego i rzeczywistego. 
Słyszałam, że "Pokuta" ma bardzo sprzeczne recenzje. Nie rozumiem krytyków. Nie wiem co mogli tej książce zarzucić. Czytałam wiele gorszych kryminałów (np. popularnej Camilli Lackberg, której fenomenu kompletnie nie mogę pojąć). Olle Lönnaeus napisał całkiem dobry kryminał, świetnie wpisujący się w nurt kryminału skandynawskiego. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak serdecznie tę książkę polecić. 


Olle Lönnaeus, Pokuta, Wydawnictwo Rea, 2011