books on my mind: Holt Jonathan
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holt Jonathan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holt Jonathan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Jonathan Holt "Carnivia. Bluźnierstwo"


Ostatnio mam trochę problemów ze zdrowiem. Z ich powodu nie mam ochoty nawet na czytanie. Wieczory i weekendy spędzam na gapieniu się w telewizor. Z powodu tracenia głosu, zarzuciłam chwilowo nawet wieczorne czytanie dziecku. Na szczęście na horyzoncie majaczy wyzdrowienie, to pojawiła się nadzieja na zmniejszenie stosu książek, który wyrósł mi przy łóżku. 
Na blogach wiele było zachwytów nad książką Jonathana Holta "Carnivia. Bluźnierstwo". Naczytałam się słów uznania i świetnych opinii. Autora porównuje się z Danem Brownem, wszędzie podkreślając wyższość pierwszego nad drugim. Jako, że mam świetnie zaopatrzoną bibliotekę, to okazało się, że mam okazję poznać tę powieść i zweryfikować opinie na jej temat. 
Weneccy karabinierzy dostają wezwanie - odnaleziono zwłoki kobiety. Ofiara ubrana jest w sutannę i szaty mszalne, a na jej ciele znaleziono dziwne tatuaże. Sprawę prowadzi doświadczony oficer Aldo Piola. Do pomocy wyznaczono mu początkującą detektyw - Kat Tapo. Sprawa jest trudna i wielowątkowa. Zaczynając od świętokradczego stroju zamordowanej, przez tatuaże, ślady prowadzące do mafii i amerykańskiej armii. Śledztwa nie ułatwia poprawny politycznie prokurator - wschodząca gwiazda weneckiej palestry, który ma swoją wersję wydarzeń i nie przyjmuje żadnych dowodów i argumentów. Rozwiązanie zagadki tkwi na portalu Carnivia. Niestety sposób szyfrowania, którym posłużył się jego twórca, uniemożliwia odczytanie zostawionych tam przez ofiarę wiadomości. Twórca Carnivii Daniele Barbo odmawia współpracy z wymiarem sprawiedliwości. Podobnie sprawa ma się z armią amerykańską, którą w kontaktach ze stróżami prawa reprezentuje Holly Boland. Wszystko zmieni się, kiedy Barbo i Boland zdecydują się na współpracę z Kat Tapo.
"Carnivia. Bluźnierstwo" jest sprawnie napisana i wciąga od pierwszej strony. Nie jestem wielką fanką Włoch i Wenecji, jednak sposób w jaki autor pisze o tym mieście jest niezwykły i obrazowy. Przedstawił miasto w taki sposób, że chyba zmienię plany wakacyjne. Drugą pasją autora jest jedzenie - pięknie o nim pisze. 
Akcja powieści jest pełna tajemnic, niedomówień, pospolitych bandytów i wielkich, międzynarodowych spisków. Widać, że autor planuje kontynuować opowieść o losach Tapo, Barbo i Bolland - według zapowiedzi planowana jest trylogia. Oprócz tego powieść niesie w sobie pewne uniwersalne treści dotyczące roli kobiety we współczesnym społeczeństwie. I to w każdym aspekcie. Jak traktuje kobiety kościół, czym dla kobiet jest wojna, jak wygląda los kobiety chcącej poprawić swój los i w końcu jaka jest sytuacja współczesnej kobiety w jej środowisku - jak ocenia się jej pracę czy życie prywatne. Każdy to przyznaje rację posłance Kempie i innym przeciwnikom walki o równość płci powinien zastanowić się nad objawami dyskryminacji w codziennym życiu. Jesteście pewni, że kobiety i mężczyzn traktuje się w ten sam sposób? Jeśli tak, to zastanówcie się jeszcze raz. 
Debiutancka powieść Jonathana Holta trzyma w napięciu. Przyznam, że nie rozumiem trochę porównywania go do Dana Browna. Myślę, że to krzywdzące porównanie sugeruje podobieństwo tych dwóch autorów. Moim zdaniem Holt zasługuje na osobną szufladkę. Intryga, którą stworzył jest ciekawa i dopracowana. Jego bohaterowie są pełnokrwiści i dobrze zarysowani. Słabo natomiast wypadł wątek romantyczny (wręcz żenująco słabo). No ale to drobiazg, który nie przeszkadza w odbiorze całości. 
Jeśli więc macie ochotę na dobrą, wciągającą powieść, to "Carnivia. Bluźnierstwo", to powieść stworzona dla Was. Polecam ją też miłośnikom zagadek, tajemnic, nawiedzonych szpitali, mafii i międzynarodowych spisków. Będziecie zadowoleni. 

Jonathan Holt, Carnivia. Bluźnierstwo, Akurat, 2013, s. 396